czwartek, 25 czerwca 2015

Bookathon Dzień 3 i 4

Witajcie Kochani w kolejnym dniu Bookathonu! :)

Wczoraj zapomniałam o aktualizacji, a to za sprawą wielkiego zaczytania.

Nie przedłużając, zaczynajmy aktualizację!

Dzień 3:
Niefortunnie tego dnia miałam 5'cio godzinną jazdę do Gdańska. Po tylu godzinach prowadzenia, z małą przerwą byłam tak wyprana z życia, że padłam mordką w poduszki i tak sobie leżałam kilka kolejnych godzin. Na całe szczęście byłam na tyle jeszcze ogarnięta, by na chwilę sobie puścić do słuchania audiobooka. Więc ten dzień prezentuje się tak:

  • 155 stron Narrenturm
  • 46 stron Baśni Braci Grimm
Tym samym wreszcie skończyłam Narrenturm, jestem niesamowicie zadowolona, uwielbiam tę powieść. Na pewno niedługo pojawi się oddzielny wpis.

Dzień 4:
Jak wstałam, tak czytałam, i czytałam, aż sobie nastała północ, a ja się wkurzałam, że tak niewiele mi pozostało do skończenia książki zaczętej tego dnia i plułam sobie w brodę, że nie obudziłam się z godzinkę wcześniej tego dnia, wtedy bym zdążyła! :D

  • 12 stron Baśni Braci Grimm (w trakcie przygotowywania jedzenia, a co będę marnować czas, jak są audiobooki! :) )
  • 411 stron Rudej sfory
Krótko po północy powieść dokończyłam, też będzie oddzielny wpis, bo uważam, że naprawdę warto na tę książkę zwrócić uwagę.

Łącznie dnia czwartego osiągnęłam 1094/1500 stron, więc coraz bliżej celu! :)

A teraz lecę brać się za wyzwanie z dnia 5'go i nadrabianie zaległości z dni poprzednich. 

Do napisania!
Weronika

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję bardzo za uwagę. Zostaw po sobie ślad, będzie mi jeszcze milej widząc, że tu byłeś/aś. :)