niedziela, 28 czerwca 2015

Podsumowanie Bookathonu Lato 2015

Stosik przeczytanych, Narrenturm się zanurzyło w kołderkę,
baśnie są niewidzialne, bo nie dam rady unaocznić audiobooka,
a obok możecie podziwiać mój urodzinowy bukiecik od babci <3
Witajcie Kochani! :)

Równy tydzień wielkiego zaczytania. Setki ludzi mierzących się z wyzwaniami postawionymi przez nasze kochane organizatorki. Dziękuję Wam wszystkim, Anicie, Oldze i Ewelinie, ale też całej reszcie, wszystkim biorącym udział w tym wydarzeniu, którzy dawali mega kopniaka motywacyjnego! Jesteście wspaniali i mam nadzieję, że niedługo znów będzie szansa wspólnie czytać na potęgę, tym razem też z wszystkimi po sesji! :)

Nie udało mi się zrealizować swoich planów. Sporo pozmieniałam w trakcie i czytałam co innego niż planowałam. Mimo wszystko, jestem bardzo zadowolona z ilości przeczytanych książek, tego jak nadgoniłam w czytaniu i jakie fantastyczne historie poznałam, po które sięgnęłabym dopiero za długi długi czas, a może i wcale ;) Tak więc, tak się prezentują moje wyzwania:


  1. Dokończ książkę, której nie skończyłeś - Grimm's Fairy Tales J. & W. Grimm. Rozciągnęłam to wyzwanie na kilka dni, ale udało mi się wysłuchać całości. Oczywiście audiobook z loyalbooks, serdecznie polecam, świetny lektor! 
  2. Przeczytaj książkę, która czekała na ciebie kilka lat - Narrenturm Andrzeja Sapkowskiego. Prawdziwa cegła, którą czytałam kilka dni. Ale warto było! Pan Sapkowski jak zwykle mnie nie zawiódł.
  3. Przeczytaj książkę z gatunku po który najrzadziej sięgasz - poległam. Chciałam wysłuchać Star Surgeon Alana Nourse'a, ale wciąż kończyłam baśnie, a gdy je skończyłam, to zamiast rozpocząć to, to słuchałam czegoś innego, do czego przejdę później. Ale nadrobię! :)
  4. Książka, którą wybrała mi inna osoba. W sumie, to w tym bookathonie aż 3 książki wybrał mi przyjaciel, ale do tej kategorii zaliczam Rudą sforę Marii Lidii Kossakowskiej. Piękna książka, ma kilka niedociągnięć, ale mimo to, uwielbiam ją! I tu nastąpiło coś niebezpiecznego w czasie bookathonu, tak, kac książkowy.
  5. Przeczytaj książkę i obejrzyj jej filmową adaptację - Dr. Jekyll i mr. Hyde Roberta Louisa Stevensona. Adaptacji nie obejrzałam. Niestety ten klasyk kompletnie mnie nie porwał, męczyłam się z nim kilka dni i żałuję, że nie odłożyłam go i nie wzięłam się za coś innego, żeby jednak więcej przeczytać w czasie bookathonu. 
  6. Bestseller, którego jeszcze nie przeczytałam. Zaczęłam, nie dokończyłam i nie wiem czy dokończę, ale spróbuję - Malowany dom Johna Grishama. Nie mogę jakoś się wdrożyć w tę historię.
  7. Przeczytaj w czasie bookathonu minimum 1500 stron - na dwie godziny przed końcem spięłam się, bo niewiele brakowało i nie chciałam się tak po prostu poddać. 1510 stron! Na styk, ale udało mi się! :)
Poza tym przeczytałam także aż 2 strony Century Sary Singleton, a także wysłuchałam trzy i pół nowelki o Sherlocku Holmesie.

Zaliczyłam pięć wyzwań, jestem z siebie jak najbardziej zadowolona! Oby więcej takich wydarzeń :)

Do napisania, 
Weronika

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję bardzo za uwagę. Zostaw po sobie ślad, będzie mi jeszcze milej widząc, że tu byłeś/aś. :)