poniedziałek, 15 czerwca 2015

Portret Doriana Graya - Oscar Wilde #nie taki klasyk straszny

Dlaczego?! Ja się pytam... no dlaczego? Czemu ta książka musiała się skończyć?!

Po krótkim krzyku rozpaczy, przejdźmy do rzeczy.

Opowieść o tym co może uczynić z człowieka próżność i nadmierne uwielbienie własnej osoby. Rozważania o pięknie i sztuce, a zarazem wgłębianie się w ludzką psychikę. Ukazanie upadku człowieka zapatrzonego w swoje własne ja. Jedna z najlepszych powieści jakie miałam okazję czytać.

Jednak nie każdy się Portretem Doriana Graya tak zachwyca, może dlatego, że nawał opisów i początkowo bardzo wolna akcja mogą zniechęcić. Również w dalszej części powieści wszystko toczyło się dość wolno, akcja była przeplatana sporą ilością opisów i rozważań, co część czytelników z pewnością będzie nużyć, ale na pewno nie mnie. Opisy wręcz czarują. Sztuka i postać artysty zostały pokazane w tak ładny i magiczny wręcz sposób, że czytałam z zachwytem. Autor doskonale oddał to co ja sama czuję jako twórca. W dialogach, opisach Wilde zawarł wiele pięknych wartości, o których często zapominamy. Dał mi pretekst, żeby usiąść na chwilę i zastanowić się nad własnym życiem.

The aim of life is self-development. To realize one's nature perfectly—that is what each of us is here for. People are afraid of themselves, nowadays. They have forgotten the highest of all duties, the duty that one owes to one's self.

Wybaczcie, że cytat po angielsku, w tym języku czytałam. 

Dorian Gray od samego poznajemy jako, nazwijmy go, postać bóstwo. Zachwyca się jego urodą sam malarz Basyl, później gry już poznajemy Doriana osobiście także lord Henry i ogółem wszyscy, którzy mają styczność z tym wyjątkowym młodzieńcem. Wraz z rozwojem wydarzeń Dorian staje się coraz bardziej próżny, zapatrzony zanadto w swoją urodę. Jego postać ewoluuje, jednak zdecydowanie nie w pozytywnym tego słowa znaczeniu, popełnia coraz większe błędy. Pragnąc ją zatrzymać nieopatrznie wypowiada życzenie, które staje się w końcu jego przekleństwem. Jego uroda i młodzieńczy wygląd trwają latami, portret wedle życzenia starzeje się zamiast niego, jednakże za cenę jego własnej duszy. 

Momentami miałam ochotę krzyczeń na Doriana. Obrażałam się na niego i odkładałam książkę, bo kolejne jego czyny, coraz większa głupota i próżność, delikatnie mówiąc, irytowały. Po czym wracałam z ciekawością, co jeszcze zrobi Dorian Gray. I znów okazywało się, że mnie nie zawiódł. Coraz głupszy, bardziej próżny i bezmyślny. Mimo, że akcja książki toczyła się dość wolno, to Wilde potrafi czasem zaskoczyć.

Na początku czytałam e-booka, jednak przyjemniejszą formą okazał się dla mnie audiobook z loyalbooks. <tutaj> Lektor mówi bardzo wyraźnie, pięknie czyta. Kiedy zaczęłam słuchać audiobooka bardzo szybko skończyłam tę powieść, Mimo, że głównym bohaterem jest młody człowiek, a powieść czytał starszy pan, nie było to dla mnie najmniejszym problemem. Według mnie wręcz dodało to uroku całej powieści.

Książce dałam 9/10, co samo za siebie potwierdza, że serdecznie polecam.

Do napisania,
Weronika G.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję bardzo za uwagę. Zostaw po sobie ślad, będzie mi jeszcze milej widząc, że tu byłeś/aś. :)