poniedziałek, 11 stycznia 2016

Podsumowanie 2015, czyli dobrze, że nie piszę tego posta w czerwcu.

No hejka Misiaki! :>

Dawno mnie u Was nie było, wypadałoby się nieco ogarnąć (skądś to kojarzycie?), ale to raczej po sesji. Przeżywam właśnie swoiste piekiełko, kolos za kolosem, egzaminy i inne takie. A stosik rośnie. TBR rzecz jasna.

A wypunktowując 2015:

  • zdałam maturę z wynikami jakie wbiły mi szczękę w podłogę, poświęcając życie towarzyskie i chęci do czegokolwiek - tak, co za dużo to nie zdrowo
  • dostałam się na trzy uczelnie -wymarzonej z drugiej listy i przez moje gapiostwo nie dałam papierów, drugą w kolejności olałam, a w trzeciej jest mi naprawdę dobrze, a z tym nawiązuję do kolejnej kropki
  • zamieszkałam w akademiku i znalazłam moje miejsce na ziemi i moich ludzi - chociaż z akademika bym się wyprowadziła, jeden kibelek na 5 dziewczyn, to nie jest fajne
  • przeczytałam 7 nowelek (nie liczę zbiorów) i 24 książki, co patrząc na moje marne wyniki w 2013 i 2014 mnie jak najbardziej zadowala ;) 
Tym samym zameldowałam, że żyję, do napisania nie wiem kiedy!
Weronika

PS Wszystkiego dobrego, jeszcze więcej dobrych książek!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję bardzo za uwagę. Zostaw po sobie ślad, będzie mi jeszcze milej widząc, że tu byłeś/aś. :)