poniedziałek, 15 lutego 2016

Valentine Book Marathon z KittyAilla i Suomi Anne 16.02.-21.02.

zdjęcie z tapeciarcia.pl
Witam!
W związku z nadchodzącym maratonem czytelniczym moja ekscytacja rośnie, a co za tym idzie czas najwyższy przedstawić Wam mój TBR!

Mam nieco do zrobienia w tym czasie, jednak rzeczy nie wymagających ode mnie zbytniego myślenia, więc spokojnie będę mogła słuchać audiobooków. No i biorąc pod wzgląd mój wzrok, to też będzie lepsze rozwiązanie.

Bez zbędnego gadania, moje plany czytelnicze na 16.02.-21.02.:





Little Women Louisy May Alcott jako klasyk z motywem miłości. Nie wydaje mi się, by był to taki romans z prawdziwego zdarzenia, jednak miłość ma wiele wymiarów, a ta z pewnością wypełnia karty tej powieści. Zaczęłam już słuchać wcześniej i uznałam, że po prostu dokończę w czasie maratonu. Na dzień dzisiejszy pozostało mi 276 stron.









The Notebook Nicholasa Sparksa, czyli typowy romans. Trafiłam na audiobook po angielsku, więc czemu nie? Już od jakiegoś czasu chciałam przeczytać tę konkretną książkę, z tym, że zależało mi na angielskiej wersji. Chciałam, mam. Mam nadzieję że to 215 stron mnie nie zawiedzie.








James May i jego wspaniałe maszyny to dokładnie ta książka, w której okładce zakochałam się od pierwszego wejrzenia! Kwintesencja May'a i samego Top Gear'a. Mój brat przyniósł tę książkę do domu jako zdobycz z Biedronki i jak już przeczytał, to jak mogłam jej mu nie podebrać? Tym razem 400 stron tekstu i obrazków, które wiem, że mnie wciągną, mimo że nie jestem zbyt zainteresowana motoryzacją, ani mechaniką.






Eat, pray, love Elizabeth Gilbert i tutaj moje małe oszustwo językowe, bo tutaj love jest czasownikiem, powinien być rzeczownik, ale ciiiiii... Wy nic nie wiecie ;) 334 strony po których nie mam bladego pojęcia czego się spodziewać, ale liczę, że będą naprawdę dobre.










Obsidian Jennifer L. Armentrout i tym samym mamy parę na okładce! Znów niewiele wiem, poza tym, że słyszałam porównania do Zmierzchu (którego nie czytałam) i coś o kosmitach, no i 335 stron. Najciekawsze w tym jest to, że obejrzałam chyba kilka recenzji, a nic nie pamiętam... tym zabawniej będzie! :D




Same audiobooki, jedna książka w papierze. Pomijając Little Women, bo nie wiem ile jeszcze wysłucham, przede mną 1284 strony wspaniałości. 

A Wy co planujecie przeczytać w tym czasie? Dajcie znać w komentarzach, lub podrzućcie linki do swoich blogów. 

No i podstawowe pytanie, czy lubicie tego typu zabawy i czy macie w ogóle zamiar brać udział?

Do następnego! 
Nika

10 komentarzy:

  1. Cieszę się ze bierzesz udzial :D
    Ha, chyba każdy czyta któregoś Sparksa xD hm, w sumie moglam pomyśleć o Obsydianie.... XD ale na niego mam ochotę a bez tej motywacji nie wiem czy przeczytalabym jeszcze w tym roku Eleonore i Parka xD
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie!
      No moja bibliotekarka z LO ciągle próbowała mi go wcisnąć, z marnym skutkiem xD Nigdy nie miałam na niego ochoty, ale ostatnio tyle fantasy się przewinęło u mnie, że desperacko potrzebuję romansidła :D

      Usuń
    2. ja nie powiem, zebym potrzebowała romansidła, ale cóż - tematyka maratonu to tematyka maratonu :D

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Jestem na filologii, więc szukam sposobu na naukę i jednocześnie przyjemność. Serdecznie polecam, najpierw jest ciężko, ale po kilku książkach wchodzi już w krew. :)

      Usuń
  3. Boże jedyny! To juz od jutra! Znowu zapomniałam! Szybko lece wybierać książki a Tobie życzę powodzenia! <3

    Buziaki
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Twój komentarz na moim blogu mnie zaciekawił, więc wpadłam zerknąć, co czytasz :) Mogę jedynie stwierdzić, że mamy zupełnie inny gust czytelniczy, jednak coś nas łączy - czytamy i to jest cudowne. (nie słucham też audiobooków, nie potrafię się na nich skupić, wolę wersję papierową. No i jeszcze jedna różnica - zdecydowanie wolę po polsku) :) Przyjemnej lektury życzę - plany solidne :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest chyba jedna z piękniejszych rzeczy w czytelnictwie, tyle ile charakterów, tyle gustów. Miło jest, jeśli ktoś umie powiedzieć "to nie dla mnie", ale jednocześnie szanować wybory innych. :)
      Dziękuję bardzo za odwiedziny, ten komentarz wywołał u mnie szeroki uśmiech!

      Usuń
  5. Powodzenia - ja od jakiegoś czasu powoli odchodzę od robienia takich planów, bo wiem, że zwykle z nich wychodzą nici ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o plany na cały miesiąc, to w moim wypadku najczęściej też tak jest, ale w wypadku maratonów wolę sobie usystematyzować, po prostu sięgam po książki jedna po drugiej i jakoś tak mi łatwiej, zamiast zastanawiać się co teraz czytać :)
      I dziękuję! :)

      Usuń

Dziękuję bardzo za uwagę. Zostaw po sobie ślad, będzie mi jeszcze milej widząc, że tu byłeś/aś. :)