piątek, 12 sierpnia 2016

Podsumowanie English Lovers Bookathon!

Hej Wam wszystkim!

Wiem, zły ze mnie człowiek, nie wstawiałam postępów na instagrama. Podziękujmy mojemu telefonowi, który się zepsuł. Najlepszy Tata Świata już naprawił, będzie dobrze! I dodatkowo powinnam była podsumowanie wstawić wczoraj, ale miałam taki sajgon, że nie zdążyłam zwyczajnie. Trochę za dużo rzeczy do zrobienia na raz.


Nie udało mi się przeczytać ile chciałam, wpadłam w typowy reading slump, a to za sprawą Maybe Someday, które przyszło do mnie z wędrującej książki u Justyśki i o którym myślałam przez cały maraton. Mimo to, wynik nie jest taki zły i czytałam zdecydowanie więcej niż zwykle, bawiłam się dobrze, a o to najbardziej w tym wszystkim chodziło.

W ciągu tych 6 dni ukończyłam czytać 2 książki i zaczęłam kolejne 3. Poniżej wypisałam ile ruszyłam każdej z nich.

Venus in Furs 94 str.
The Golden Road 130 str.
PS I still love you 203 str.
The call of the wild 172 str.
Witch and Wizard 18 str.

RAZEM: 617 stron

Dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział, wszyscy jesteście wspaniali i jestem dumna z każdej osoby, która uczestniczyła, nie ważne ile przeczytaliście. Szczególnie jestem dumna z tych, którzy czytali książki w obcym języku pierwszy raz.

To by było tyle na dziś. Jutro przejrzę blogi wszystkich uczestników i zostawię swój ślad.

Do napisania,
Nika

PS, pamiętajcie o konkursie!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję bardzo za uwagę. Zostaw po sobie ślad, będzie mi jeszcze milej widząc, że tu byłeś/aś. :)