niedziela, 5 lutego 2017

Żarło, żarło... no i zdechło. Czytelnicze podsumowanie września, października, listopada, grudnia i stycznia

Cześć, pamiętacie mnie jeszcze?

Ostatnio tu byłam kiedy walczyłam z niemieckim. Niemiecki ma się dobrze, nawet nie wiem jak to się stało, ale jestem w stanie już porozmawiać na mało istotne tematy i domachując to czego nie umiem powiedzieć.

Bez zbędnego przedłużania, oto mój Walk of Shame.


Wrzesień

24908588

Mówiąc zupełnie szczerze, nie pamiętam już zbyt wiele z tej książki. Nie była zła, ale bez fajerwerków, dużo brakowało pod kątem stylistycznym, fabuła była wyjątkowo przewidywalna. W porównaniach występowało jedno jedyne słowo - "niczym". Rozumiem kilka razy, jednak kiedy już powtarza się setny raz, można dostać szału. Nie mogę jednak być całkowicie krytyczna, jak na debiut, nie było źle, choć nie rozumiem dlaczego był to aż tak głośny debiut. Była to powieść tylko dla rozrywki, przeczytałam, bawiłam się w miarę dobrze i zapomniałam. Już nawet nie pamiętam imion bohaterów, to chyba mówi samo za siebie.

Z września to by było na tyle. Właśnie wtedy rozpoczęły się moje pechowe przygody, więc nawet nie miałam ochoty czytać.

Październik, Listopad, Grudzień

I ta niechęć do czytania mi została. Może nawet nie tyle co niechęć, co brak sił. Szkoła + praca spowodowały, że nawet kiedy miałam czas, wolałam potańczyć albo poćwiczyć zamiast siedzieć i czytać.

Styczeń

95694

Za to wraz z końcem stycznia znów zaczęło mnie ciągnąć do książek. Dokończyłam tylko Chronicles of Avonlea, ale zawsze to dobry start. Zawsze lubiłam obyczajówki z XIX i początku XX wieku. Niesamowicie mnie odprężają, mimo że są zwykle bardzo schematyczne i poruszają tę samą tematykę. 


Mam nadzieję, że w lutym nie będę się musiała tak wstydzić. ;) Co prawda, już się nieźle zapowiada. Mój chłopak wypowiedział magiczne zdanie "Nie ma szans, żebyś przeczytała całego Harrego Pottera w lutym". Challenge accepted, połowa już za mną. :D 

Do napisania,
Nika

2 komentarze:

  1. Pfff, przecież to wyzwanie jest śmieszne :D Wyzwij go tak:
    "Nie przeczytasz całego HP, Władcy Pierścieni oraz Wiedźmina w lutym" - to się nazywa wyzwanie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On nie przeczyta dwóch książek w ciągu roku, więc nie wierzy w to ile jestem w stanie przeczytać jak mam wenę :D

      Usuń

Dziękuję bardzo za uwagę. Zostaw po sobie ślad, będzie mi jeszcze milej widząc, że tu byłeś/aś. :)